26 Lis 2014

Tablety piórkowe – czy są potrzebne, jaki tablet wybrać i jak skonfigurować

No Comments Obróbka, Podstawy, Sprzęt

O ile webdesigner do pracy w Photoshopie używa głównie myszy, to w profesjonalnym retuszu wiele nią nie zdziała; niezależnie od tego, jak precyzyjna by nie była. Od lat nie korzystam z marketowych myszek za 40 zł, tylko z porządnych modeli, a mimo to precyzyjnego retuszu robić tym się nie da. Chociaż może nie tyle się nie da, co jest to po prostu ogromną stratą czasu. To co na tablecie zrobię w 10 minut, przy użyciu myszy zajmie godzinę albo dłużej. Jeśli u kogoś retusz ogranicza się do ruszania suwakami i krzywymi, to jego ten temat nie dotyczy, jednak przy bardziej zaawansowanej obróbce takie rzeczy stanowią tylko niewielki ułamek całej pracy. Poza tym, że za pomocą piórka dużo łatwiej korzysta się z narzędzi takich jak pędzel, to tablet przede wszystkim reaguje na zmianę siły nacisku. Spróbujcie myszką zrobić pociągnięcie pędzlem, które na początku będzie bardzo mocne, a na końcu już ledwo widoczne. Na tablecie nie ma z tym najmniejszego problemu.

Wpis ten został napisany w połowie roku 2013, a następnie zaktualizowany kilka razy, ostatnio 20.10.2015.

Zaawansowany retusz (szczególnie zdjęć beauty i fashion) to w dużej mierze metoda dodge&burn, czyli rozjaśnianie i przyciemnianie niewielkich obszarów. Wykrywanie siły nacisku jest tam BARDZO przydatne, żeby nie napisać “niezbędne”. Bez tej funkcji musiałbym non stop zmieniać wartość krycia pędzla (opacity) albo mazać nim kilka razy w jednym miejscu. Byłoby to potwornie niewygodne i czasochłonne; w tym samym czasie na tablecie wyretuszuję już kilka kolejnych fragmentów. Natomiast używając pędzla korygującego (healing brush) reguluję rozmiar końcówki za pomocą nacisku, więc nie muszę co chwilę zmieniać go ręcznie.

Jaki rozmiar?

Nie będę odkrywczy i powiem to, co powiedziałby niemal każdy, kto używa tabletu do retuszu – do jednego monitora im mniejszy, tym lepszy.

 

Obrazek przedstawia tablet w rozmiarze L, M i S

Duże tablety są idealne do rysowania – tam, gdzie trzeba robić długie i precyzyjne pociągnięcia pędzlem. Do retuszu tablet ma być mały, polecam rozmiar A6, czyli S. Mając wielką powierzchnię roboczą, jedyną różnicą będzie dla Ciebie to, że aby wykonać tę samą czynność, będziesz musiał zrobić znacznie większe ruchy niż na mniejszym. Tablet nie działa jak myszka. Cały obszar tabletu odpowiada powierzchni ekranu. Jeśli przyłożysz piórko na środek tabletu, to kursor pojawi się na środku monitora. Jak przyłożysz w prawym dolnym rogu, to kursor znajdzie się właśnie w tym miejscu. Gdy przesuwasz piórko przez 30% powierzchni tabletu, to kursor przesuwa się przez 30% powierzchni monitora. Podczas dopracowywania szczegółów używasz funkcji powiększenia obrazu. Wtedy i tak tablet A6 będzie niezwykle precyzyjny, bo skoro zdjęcie jest powiększone, to wykonujesz dużo większy ruch, żeby zrobić tę samą czynność, co na zdjęciu pomniejszonym. Wiem, że może to brzmieć nieco skomplikowanie dla osoby, która nigdy tabletu nie używała, ale wystarczy raz skorzystać z takiego urządzenia i wszystko staje się jasne.

Istnieje możliwość ograniczenia obszaru roboczego tabletu, czyli mając rozmiar L możemy dowolnie zmniejszyć powierzchnię, której będziemy używać. Nie musimy się więc martwić, gdy kupimy duże urządzenie – wystarczy pogrzebać w konfiguracji. Jednak wielki tablet zajmuje też sporo miejsca na biurku, więc klawiatura ląduje daleko, a do niej czasem trzeba sięgnąć (a przy tańszym tablecie cały czas, o czym będzie za chwilę); o mobilności nawet nie wspomnę. Jedyny sens, jaki widzę dla kupowania urządzeń większych rozmiarów, to zmapowanie tabletu jednocześnie do kilku monitorów. Aczkolwiek podejrzewam, że niewiele osób obrabia zdjęcie mając je rozciągnięte na dwóch monitorach (lub więcej). Zazwyczaj fotografia jest na jednym ekranie, a na drugim palety i inne akcesoria, które zajmują jedynie niewielki fragment drugiego monitora. Ja długo wykorzystywałem 2 monitory 24″ (z czego piórkiem poruszałem się po rozdzielczości 2880 x 1200  zamiast 3840 x 1200) i rozmiar S był dla mnie idealny. M też byłby w porządku. Przy 3840 x 1200 (a także przy dużych monitorach UHD i 4K) wybrałbym M zamiast S, jednak nigdy nie zdecydowałbym się na L.

Jaka firma?

Tutaj nie ma żadnej dyskusji. Tablety robi wyłącznie jedna firma – Wacom. Inne marki mają w ofercie produkty tableto-podobne (coś jak iPad najnowszej generacji vs. tablet z Biedronki sprzedawany obok stoiska z ziemniakami). Jeśli ktoś potrzebuje naprawdę wielkiego rozmiaru ponieważ rysuje, to być może jest sens zastanawiania się nad inną firmą, ze względu na bardzo dużą różnicę w cenie. Inna sprawa, że będzie to kasa wyrzucona w błoto, bo osoba, która potrzebuje tabletu do pracy albo realizacji swojego hobby, a nie do bardzo okazjonalnej zabawy, i tak ostatecznie będzie miała dość i kupi inny model, na którym praca to będzie przyjemność a nie męczarnia. Co prawda dla wielkich tabletów istnieją dobre alternatywy, jednak cena tych dobrych już nie jest „jak z Biedronki”. Na szczęście, jak już wiesz, do retuszu potrzeba niewielkiego rozmiaru (czyli tańszego), więc wracamy do punktu wyjścia pt. tylko Wacom.

Jaki model?

Wacom ma dwie rodziny tabletów; amatorską nazwano Intuos (w podstawowej wersji ma dopisek Draw), profesjonalną Intuos Pro. Ceny nowych Intuosów wahają się od ok. 280 zł (Draw) do ok. 800 zł (Pro) za tablety w rozmiarze S. Najpierw zajmę się tańszą serią.

Intuos

156d99b68ec580f47b8fb8eca5a27993

Nie ma dużego znaczenia czy kupisz Draw, czy któryś z nieco droższych modeli (Photo, Comic lub Art – ten ostatni występuje też w większym rozmiarze). Wszystkie są prawie takie same. W zależności od wersji dorzucono do nich nieco oprogramowania i możliwość pracy jako touchpad. To znaczy, że można sobie surfować po necie tak jak na touchpadzie w laptopie, bez używania myszki, jednak nie ma to absolutnie startu do Apple Magic Trackpad (nawet do pierwszej wersji), a do retuszu mało osób korzysta z funkcji dotykowych. Także Draw powinien ci wystarczyć, jeśli już dopłacać, to raczej do Intuosa Pro.

Tablet Wacom Intuos korzysta z piórka z dwoma przyciskami (tyle samo, co w każdym innym modelu), które reaguje na 1024 poziomy nacisku. Poprzednia rewizja miała też gumkę z drugiej strony piórka, ale przy retuszu i tak nie była przydatna.

Czasami można jeszcze kupić poprzednika Intuosa – model Bamboo3 Pen&Touch. Niczym nie ustępuje Intuosowi (może jedynie mobilnością), a ze względu na rozmieszczenie przycisków, jest nawet wygodniejszy niż Intuos, a przy tym jeszcze tańszy. Istnieje jeszcze Bamboo One, ale on nie ma przycisków w ogóle (podobnie jak Bamboo Pen).

Uwaga!
Nie należy mylić Bamboo3 i Bamboo One z Bamboo Pad. Ten ostatni do niczego nam się nie przyda, bo nie wykrywa nacisku. Łatwo go rozpoznać, bo wygląda zupełnie inaczej (bardziej przypomina nowego Intuosa, niż starego Bamboo):

wacom-pen-tablet-bamboo-pad-usb-a52506-845x10002

Intuos Pro
Intuos Pro to zdecydowanie bardziej zaawansowany model; w wersji S kosztuje ok. 850 zł.

Piórko wykrywa 2048 poziomów nacisku i też ma dwa przyciski oraz gumkę. Poza tym może reagować także na odchylenie, czyli rysuje się nim jak prawdziwym narzędziem. Jest to przydatne podczas malowania, ale w retuszu nie, więc ta opcja i tak pozostanie wyłączona. Istnieje możliwość dokupienia innych piór, np. takiego, które działa jak aerograf. Jednak to wszystko służy jedynie do malowania, a nie do obróbki zdjęć. Poza tym piórko jest lepiej wykonane niż to w modelu Bamboo i podstawowym Intuosie – pokryto je gumą i pogrubiono w miejscu, w którym opiera się palec, przez co jest nieco wygodniejsze w użytkowaniu.

intuos-pro

Intuos Pro M

Sam tablet jest zupełnie inny niż tańszy model. Wykonany został z bardzo przyjemnego w dotyku, gumo podobnego materiału. To plus, bo jednak co chwilę ręce mają z nim styczność. Wyposażony jest w sześć przycisków (w osiem w przypadku rozmiaru M i L), pierścień dotykowy i przycisk do zmiany trybu pracy pierścienia. O co chodzi z tym pierścieniem? To taki okrąg, po którym przesuwając palcem można np. bardzo szybko i płynnie zmieniać rozmiar pędzla, przybliżać lub oddalać obraz, cofać wykonane czynności itd. Można go konfigurować i przypisać cztery różne funkcje, które później przełącza się kliknięciem w przycisk umieszczony na środku okręgu. Ja używam go tylko do zmiany rozmiaru brusha – jest to dużo szybsze i wygodniejsze, niż używanie nawiasów kwadratowych na klawiaturze.

Moje wrażenia

W to, że tablet jest koniecznością w high end retouchingu, mam nadzieję, nikt nie wątpi. Zostaje jedynie dylemat, który model wybrać. Kilka lat pracowałem na Bamboo i nie narzekałem, a miałem jeszcze starą edycję (drugą, z roku 2009). Nie różniła się jakoś znacząco od ostatniej generacji Na Bamboo i Intuosie zrobisz spokojnie wszystko to, co na Intuosie Pro (w retuszu, bo przy rysowaniu zdecydowanie nie). Jednak wygoda to już całkiem inna kwestia. Podczas używania Bamboo i Intuosa, drugą rękę trzeba mieć cały czas na klawiaturze. Na Intuosie Pro można robić prawie wszystko bez odrywania wzroku od ekranu i bez używania klawiatury. Aczkolwiek wymaga to skonfigurowania tabletu pod własne potrzeby. Zajęło mi to trochę czasu, ale w końcu doszedłem do tego, jak przy moim trybie pracy zrobić na samym tablecie niemal wszystko szybciej niż z klawiaturą (a jestem zwolennikiem skrótów klawiszowych). Dzięki odpowiedniej konfiguracji zmiana parametrów pióra, przełączanie narzędzi i inne często używane czynności zajmują tylko ułamek sekundy, aczkolwiek wymaga to przyzwyczajenia. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda konfiguracja pod moje potrzeby:

Wacom-config2

Moja konfiguracja tabletu Wacom Intuos Pro M

W Windowsie trzeba wyłączyć „szybkie ruchy” w panelu sterowania. W przeciwnym wypadku tablet może sprawiać sporo problemów – przede wszystkim powstaną opóźnienia między przyłożeniem pióra do tabletu, a rozpoczęciem rysowania.

Ciężko się przyzwyczaić?

Wiele osób ma problem z przesiadką na tablet. Zawsze radzę im to samo – całkowite odłączenie myszki od komputera i wyłączenie touchpada w laptopie. Wtedy trzeba używać tabletu do wszystkiego – przeglądania internetu, aplikacji biurowych i całej reszty oprogramowania. Czasem może chce się rzucić tabletem przez okno, ale po kilku dniach takiej pracy, obsługiwanie nim Photoshopa to sama przyjemność. Zazwyczaj wystarczy kilka dni, ew. tydzień lub dwa. Później pozostaje podpiąć mysz z powrotem, chociaż niektórzy już tego nie robią, bo stwierdzają że wszystko wygodniej im się robi na piórku…

Wireless Kit

Zarówno do Bamboo3, jak i do Intuosa można dokupić zestaw, który uczyni tablet bezprzewodowym. Koszt takiego gadżetu to ok. 150 zł. Intuos Pro ma go w standardzie – bez dodatkowych opłat.

Zestaw składa się z akumulatora, modułu bezprzewodowego wkładanego do tabletu i niewielkiego nadajnika USB wpinanego do komputera. Teoretycznie wszystko świetnie działa, tylko jest jeden szkopuł. Ładować to trzeba niemal codziennie. Jak ktoś okazjonalnie używa tabletu, to pewnie będzie zadowolony, ale ja czułem się bardzo mocno rozczarowany – spodziewałem się, że będzie miał czas pracy porównywalny z moją klawiaturą, lub w najgorszym wypadku z myszką, jednak tak nie jest. Mimo to używam tego regularnie, bo jedyną rzeczą gorszą od częstego ładowania są kable.

Podsumowanie

Chcąc się zajmować retuszem „na serio” nie można używać do tego myszki. Jeśli ktoś mówi, że sobie radzi bez tabletu, to pewnie pro retusz dopiero przed nim. Tablet przydaje się nie tylko zawodowym fotografom, ale każdemu, kto zajmuje się zdjęciami ludzi i nie ogranicza obróbki do wywoływania RAW-ów.

Starszą wersję tego wpisu (sprzed premiery Intuosa Pro) publikowałem także w iMagazine.

To jak używam tabletu i dlaczego bez niego nie ma mowy o profesjonalnym retuszu, tłumaczę dokładniej podczas szkoleń z retuszu zdjęć.


Kiedy następny wpis?

Chcesz być na bieżąco z tym co się dzieje na moim blogu? Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach na maila:

Tags: , , , ,
autor
Od kilku lat robię zdjęcia beauty i fashion, a efekty pokazuję na tym blogu. Razem z opisami sesji publikuję schematy oświetlenia, zdjęcia zza kulis i wszystko to, co istotne podczas fotografowania. Mieszkam w Azji, ale czasami zdarza mi się wpaść do Polski.