Do tej pory podsumowania roku pojawiały się na moim fanpage.  Tym razem robię to na blogu, linkując od razu do wszystkiego, o czym będę pisał. Jeśli w ubiegłych 12 miesiącach coś przegapiliście, to w ten sposób możecie łatwo nadrobić.

Jednak najpierw krótko o tym, co działo się w technologii około-fotograficznej (tylko w tej bardzo małej części, która mnie interesuje). Na pewno był to ciężki rok dla osób, które chciały zmienić monitor, na jakiś nadający się w pełni do fotografii. Nowe modele są droższe od poprzednich – powiedziałbym, że nieadekwatnie do ulepszeń, jakie w nich zaszły. Gdy ktoś planował zakup Maca do retuszu, to też nie miał lekko – Apple wciąż nie ma komputera stacjonarnego, który nadawał by się w pełni do retuszu – niestety już któryś rok z rzędu to piszę. Natomiast ich laptopy mimo że świetne, to droższe niż dawniej i z klawiaturami wyjątkowo podatnymi na uszkodzenie. A co w świecie Windowsa? też niewiele, bo Microsoft chociaż zapowiadał na koniec roku ogromne ulepszenia w systemie skalowania obrazu, to wciąż jest mu bardzo daleko do tego, jak działa na macOS. Zarządzenie barwą też dalej leży. Z tych powodów nie zaktualizowałem mojego wpisu o komputerach dwukrotnie, a tylko raz – po prostu pod koniec roku nie było czego aktualizować.Sony wydało aparat A7rIII – gdybym miał coś teraz kupić, to byłby to właśnie ten model. Zresztą wielokrotnie wspominałem, że a7rII jest świetny, a nowsza wersja to jeszcze więcej zalet. Biorąc pod uwagę, że w końcu sobie wybiłem z głowy pro filmowanie, to nie mam po co wymieniać swojego Nikona, ale nigdy nie wiadomo czy znowu mi się nie odmieni.

Jeśli ktoś często używa telefonu w aparacie, to tryb w którym tło jest programowo rozmywane poszedł niesamowicie do przodu za sprawą uczenia maszynowego. Wciąż nie jest to jakość lustrzanek i pewnie jeszcze przez długie lata nie będzie, ale bardzo doceniam jak gigantyczny postęp tam zaszedł, szczególne brawa dla Google Pixel 2.

Dużym zaskoczeniem był dla mnie Photoshop CC2018, który pokazał, że Adobe jednak wciąż potrafi wprowadzać bardzo duże ulepszenia i również stawia na uczenie maszynowe. Dzięki niemu bardzo mocno zostało poprawione wykrywanie twarzy w filtrze Liquify (Skraplanie/Formowanie) – to akurat zwykły postęp. Natomiast przełomem jest dodanie zupełnie nowego sposobu powiększania zdjęć, który uzupełnia brakujące detale. Póki co ta funkcja jest w fazie beta, ale można jej używać po aktywowaniu w ustawieniach (pokazywałem to na żywo, podczas tego nagrania). Docelowo także wycinanie ma zostać maksymalnie zautomatyzowane i działać o wiele lepiej niż dotychczas.

Ulepszono też Affinity Photo. Kupiłem ten program już kilka lat temu (w dniu premiery), licząc na prawdziwą alternatywę do Photoshopa. Niestety na początku były ogromne braki, a teraz mimo że mniejsze, to wciąż liczne. Faktycznie da się w Affinity Photo poprawić zdjęcie na podobnym poziomie jak w Photoshopie, niestety idzie to mniej sprawnie (m.in. mniej zaawansowane akcje). Rok 2017 nie wystarczył na dostateczne poprawienie programu, jednak liczę, że w ciągu najbliższych 2-3 lat dużo nadrobią. To wcale nie tak długo jakby się mogło wydawać.

Jak mi minął rok 2017?

Jeśli chodzi o całokształt, był to najlepszy rok od dawna, a prawdopodobnie najlepszy w ogóle. W dużej mierze przez to, że pod koniec 2016 w końcu się przeprowadziłem, więc 2017 był już od samego początku w nowym miejscu. Wciąż Tajlandia, wciąż Bangkok, ale zupełnie inne warunki i inna okolica, którą uwielbiam.

Zresztą nie chodzi o samo lokum, po prostu nareszcie mam wszędzie blisko – odpada potrzeba tracenia czasu na dojeżdżanie gdziekolwiek, a to daje niesamowity komfort. Jeden z zeszłorocznych wpisów na moim blogu, dotyczył właśnie wrażeń z kilku lat mieszkania w Bangkoku – o przeprowadzce też w nim wspomniałem:

Twórczość

Artykuły
W tym akapicie znajdzie się nieco linków. Zaktualizowałem (lub wręcz napisałem od nowa) najważniejsze artykuły na moim blogu:

Do tego razem z prawnikiem, Wojciechem Wawrzakiem, stworzyliśmy wpis o prawie w fotografii. Chodziło mi to po głowie już od dawna, jako część większego projektu, który będzie kontynuowany w tym roku.

Poza tym powstało jeszcze kilka wpisów, niestety o wiele mniej niż bym chciał.

Video
W końcu zacząłem regularniej nagrywać materiały na YouTube – początkowo Q&A, które ostatecznie zastąpiły nagrania z Webinarów. One też wystartowały w ubiegłym roku – można w nich brać udział za darmo.

O ile webinary na żywo odbywały się co tydzień, to na YT trafiały tylko niektóre z nich. Wciąż nie wiem czy docelowo będę się starał umieszczać wszystkie, czy raczej nastawię się na to, żeby brać w nich udział na żywo. W każdym razie przynajmniej część z nich na pewno trafi na mój kanał na YT – jeśli go jeszcze nie subskrybujesz, to znajdziesz tam całkiem sporo materiałów stworzonych w ostatnich tygodniach. Póki co poruszaliśmy różne tematy – zazwyczaj techniki retuszu, ale omawiałem też obróbkę zdjęć uczestników, odpowiadałem na pytania i mówiłem o oświetleniu na sesjach zdjęciowych, pokazując to nawet w formie trójwymiarowej symulacji.

Testy

Weronika Sobańska/Claris Model Management

Pod koniec roku przeprosiłem się ze zdjęciami testowymi. Oczywiście mam na myśli testy agencyjne, które kiedyś robiłem jedynie jako dodatek do „normalnych sesji zdjęciowych” lub żeby pomóc znajomym modelkom.

Weronika Sobańska/Claris Model Management

Jednak kiedyś nic mnie do tych zdjęć nie ciągnęło. W testach make up i fryzura są zazwyczaj zupełnie codzienne, oświetlenie proste, bez wielolampowych setupów, a retusz błyskawiczny. W końcu dotarło do mnie, że to niekoniecznie wady :). Okazuje się że robienie samych testów może być fajne, jeśli podejdzie się do nich totalnie na luzie, a ich dodatkową zaletą na pewno jest to, że mieszkając w stolicy można je tworzyć niemal zupełnie spontanicznie. Dalej nie planuję robienia testów komercyjnie, ale od czasu do czasu, TFP dla rozrywki bardzo chętnie.

Magda Alice/Zoom-Evrika Model Management

 Blog

Pojawiła się całkiem nowa wersja mojego bloga, która w końcu jest w pełni przystosowana do urządzeń mobilnych i prezentuje na stronie głównej najważniejsze wpisy. Docelowo zostanie jeszcze nieco przerobiona i dodam podstronę, na której w jednym miejscu będą wszystkie najistotniejsze linki. Wcześniej storna główna bloga wyglądała tak:

Newslettery
Zmieniłem system mailingowy, przez co mam teraz dużo większe możliwości i komunikacja mailowa na tym mocno zyskała (chociaż muszę w tym zakresie jeszcze sporo poprawić). Oczywiście nie obyło się bez problemów. Np. na początku maile dot. webinarów przychodziły w języku chińskim (uproszczonym!):


Darmowy kurs retuszu i szkolenie fotograficzne

Pod koniec roku na bazie mojego kursu, stworzyłem bezpłatną wersję, która wprowadza do tematu profesjonalnego retuszu:

Razem z kursem udostępniłem też najważniejsze akcje. To pierwszy raz są dostępne dla wszystkich. Znalazła się tam m.in. akcja „Start”, przygotowująca zdjęcie pod dalszą obróbkę. Przygotowałem ją tak, żeby automatycznie dobierała odpowiednie ustawienia, w zależności od tego, czy zdjęcie jest w 8 czy w 16 bitach na kanał. Niestety tutaj na początku też były problemy – maile z lekcjami nie do wszystkich dochodziły i ogólnie wymagały wielu poprawek. Na szczęście od ponad miesiąca jest OK.

Zacząłem też tworzyć szkolenie fotograficzne, do którego mam już zrobionych masę materiałów. Nie wiem ile finalnie zajmują notatki i scenariusze, ale podejrzewam, że wystarczająco by można to było wydać jako książkę. Oczywiście takich planów nie mam… To co jest zaznaczone już skończyłem, a pozostałe pozycje też w większości są gotowe, ale wymagają poprawek lub dopisania niektórych fragmentów:

Teraz to wszystko muszę jeszcze nagrać – całe szkolenie będzie w formie filmowej (chociaż jako dodatek będą też transkrypty). W każdym razie lada moment zaczynam filmować. Liczyłem że uda mi się zrobić to dużo wcześniej i na bazie sesji zdjęciowych wykonanych pod szkolenie, miały powstać wpisy na blog oraz dodatkowe filmy do kursu retuszu w wersji Premium. Ostatecznie wszystko się przesunęło. Co ciekawe ostatecznie 15 grudnia 2017 miała wystartować przedsprzedaż i dopiero dzień przed tą datą została odwołana, ze względu na problemy techniczne. Gdyby nie to, już za kilka dni ruszalibyśmy z cyklicznymi live video, w zamkniętej grupie na Facebooku (live miały być tylko dla tych, którzy zdecydowali by się na zakup przedpremierowy).

Problemy techniczne zostały opanowane kilka dni temu, ale stwierdziłem, że skoro i tak jest już przesunięcie, to preordery będzie można składać dopiero gdy już część filmów zostanie zrealizowana. Czyli miejmy nadzieję, że pod koniec stycznia. Przedpremierowe live video także ciągle mam w planach.

Czas wolny

W końcu przeszedłem Wiedźmina 3 (bez dodatków) i znakomite Horizon Zero Dawn. Byłem o włos od diamentowej ligii w Overwatchu na PS4. Przesłuchałem setki godzin podcastów, głównie technologicznych. W zasadzie nie zdarza mi się wychodzić z domu bez słuchawek w uszach. Książki czytam wciąż przede wszystkim biznesowe i biograficzne, ale na kilka fabularnych też znalazł się czas. Sporo godzin uciekło też na Netflixie, który w Tajlandii ma chyba bardzo podobną zawartość jak w Polsce. Natomiast mimo, że do kina mam teraz tylko kilka kroków, to byłem jedynie na dwóch seansach.

Zawitałem na 3 tygodnie do Polski, ale tylko po to, żeby odwiedzić znajomych i rodzinę oraz wyrobić nową wizę. Można powiedzieć, że w 2017 roku nie podróżowałem prawie w ogóle – poza Polską była jedynie krótka wycieczka do stolicy Laosu i nic więcej. Od kiedy wiem dokładnie gdzie chcę mieszkać, to podróże w ogóle mnie nie ciągną. Poza tym końcu mam wizę, na której nie muszę już co 3 miesiące robić wypadów za granicę – teraz aż rok mogę się stąd nie ruszać.

Co mi nie wyszło?

Bardzo dużo rzeczy. O części z nich już wspomniałem, jak chociażby o niewielu wpisach na blogu. Nie udało mi się też przeprowadzić serii wywiadów z modelkami i innymi osobami z branży – to już chyba od 2 albo nawet 3 lat zapowiadam i przekładam. Nie zrobiłem też żadnego live video na Facebooku, chociaż specjalnie do tego celu kupiłem lepszą kamerkę internetową. Nie zrealizowałem serii ze speedretouchingiem waszych zdjęć, jednak częściowo zamiast tego są webinary, podczas których pracuję na waszych fotkach, więc to tak nie do końca niezrealizowany plan. Nie powstał żaden vlog (no może jeden, ale byłem do niego nieprzygotowany na tyle, że go nie uznaję), mimo że do tego również zaopatrzyłem się w niewielką kamerkę (G7XII). Na szczęście ona służy też do innych nagrań – Q&A też na niej nagrywałem.

Na pewno powinienem też zrobić więcej sesji zdjęciowych i dokończyć poprawianie starych zdjęć. O dziwo w końcu zacząłem to robić i część fotografii pewnie wystarczy już tylko pomniejszyć i zapisać, ale siedziałem przy tym zaledwie kilka, może kilkanaście dni, natomiast zdjęć jest na kilka tygodni pracy.

Poza tym bądźmy szczerzy – pracoholik ze mnie żaden. Gdyby za to wszystko wzięła się osoba, która skupiła by się na pracy, to w 3 miesiące zrobiłaby więcej niż ja przez cały rok.

Jakie cele na rok 2018?

Poza wydaniem wspomnianego już wielokrotnie szkolenia, na pewno zamierzam zostać przy regularnym tworzeniu webinarów o najróżniejszej tematyce. Jednak cały czas szukam lepszego systemu, na którym mógłbym to robić. Niestety ten z GetResponse kompletnie się nie sprawdził. Obecnie testuję ClickMeeting – jest lepiej, ale wciąż nie tak jakbym chciał. Być może Vimeo Live + OBS się spisze, ale cena za średni pakiet mocno demotywuje (ponad 8000 zł rocznie, zakładając bardzo duży rabat za płatność z góry – to ponad 2 razy więcej niż płacę teraz). Sprawdzę również udostępnianie ekranu na Facebooku, jednak to ile się dzieje na tym portalu, raczej nie będzie sprzyjało skupieniu uczestników, a moje wstępne testy wykazały, że tam jakość też kuleje. Poza tym liczę, że live związane z kursem fotograficznym będą dużym sukcesem. Mam też nadzieję, że zrobię w końcu jakiegoś vloga :).

Na początku roku razem z prawnikiem planujemy stworzyć webinar lub live dot. prawa w fotografii. Do tego będzie można nabyć porządne szablony umów, które będą przydatne wszystkim robiącym zdjęcia.

Jak widać plany kręcą się bardzo mocno wokół filmów na żywo. Ogólnie taka forma chyba mi bardziej pasuje, niż tworzenie czegoś offline. Aczkolwiek na pewno pojawi się kontynuacja tutoriala dot. dodge&burn i to już niedługo.

Czeka mnie też wydanie kursu retuszu po angielsku – zacząłem to robić już dawno temu, ale ciągle nie skończyłem. W dodatku mój angielski blog jest już zupełnie nieaktualny, więc z nim też roboty jest naprawdę sporo.

Recent Posts
0