Poniższe czynności wykonywałem na systemie El Capitan 10.11.15. Obecnie już nie robię kopii zapasowych w ten sposób m.in. ze względu na poniższe komplikacje. Swój obecny system kopii zapasowych opisałem tutaj.

Time Machine na NASie
Time Machine znane jest wszystkim użytkownikom Maców. To oprogramowanie zintegrowane z systemem operacyjnym, które robi kopie zapasowe i pozwala na przywracanie plików z dowolnego okresu – np. mogę wczytać sobie wersję tego artykułu, którą napisałem w zeszłym tygodniu, albo 10 minut temu itd.

tmscreen

Skoro można używać Time Machine przez NASa, zamiast podpinać dysk bezpośrednio do komputera, to oczywiście tak uczyniłem. Niestety używając standardowej metody uruchomienia Time Machine na NASie QNAP miałem problemy. Wolumin przeznaczony na kopie zapasowe czasami był widoczny na moim komputerze, innym razem znikał. Zdecydowanie nie działało to “po applowemu”. Ostatecznie zrobiłem to najprościej jak się dało – po prostu stworzyłem na dysku w NASie katalog na backupy i udostępniłem go w sieci.

shared

Następnie zamontowałem go na komputerze jako AFP i skonfigurowałem tak, żeby się montował automatycznie po włączeniu komputera*. Na koniec wskazałem go w ustawieniach Time Machine. Od tamtej pory zero problemów.

*Preferencje systemowe > Użytkownicy i grupy > Logowanie (w tym miejscu należy dodać wolumin i najlepiej zaznaczyć żeby był ukryty przy uruchamianiu)

Screen Shot 2016-07-04 at 18.22.58

Indeksowanie

Normalnie na macach dyski są indeksowane, dzięki temu wyszkiwanie odbywa się błyskawiczne. Jednak Dyski sieciowe nie są indeksowane, inaczej komputery podpięte do sieci firmowych by powariowały. Skutkuje to tym, że szukanie na woluminach sieciowych jest powolne i ograniczone niczym na Windowsie, co uniemożliwia sensowne korzystanie z inteligentnych katalogów, czy po prostu z szybkiego używania wyszukiwarki. U mnie to niedopuszczalne, bo chcę mieć błyskawiczny dostęp do zdjęć nie tylko będąc zalogowanym do panelu admina NASa, ale też przeglądając pliki z Findera. Dlatego trzeba wykonać kilka kroków, by indeksowanie włączyć.

Podobno Synology wprowadziło ostatnio do swoich NASów indeksowanie zgodne ze Spotlightem, więc chyba oprogramowanie zrobi wszystko samo, no ale ja mam QNAP, a nie Synology. Chciałem więc indeksować za pomocą komputera, tyle że dysk znajdujący się w sieci.

Poniższe czynności wykonywałem na El Capitan 10.11.15 i woluminie AFP. Na SMB prawdopodobnie by nie zadziałało, więc trzeba by najpierw zamontować wolumin sieciowy właśnie jako AFP. Jeśli już się to zrobi, to należy uruchomić terminal i wpisać komendę: mdutil -vsa

Dzięki niej wyświetlą się informacje o tym, jakie woluminy są indeksowane. Będą tam podane nazwy pod jakimi widzi je system operacyjny (to ważne, bo mogą się różnić od pokazywanych w Finderze, szczególnie gdy jest kilka woluminów nazwanych tak samo – czy to z różnych miejsc w sieci, czy montowanych w systemie różnymi metodami). Woluminy sieciowe nigdy nie są indeksowane, dlatego będzie przy nich napis Indexing disabled.

Trzeba to zmienić. Należy wpisać komendę:

sudo mdutil -i on /Volumes/NazwaWoluminu

Dla pewności można jeszcze raz użyć mdutil -vsa i zobaczyć, że teraz wskazany wolumin sieciowy jest już indeksowany.

Screen Shot 2016-07-04 at 19.06.02

Należy to potwierdzić – uruchomić Spotlight i wpisać cokolwiek. Musi być widoczny pasek postępu.

Screen Shot 2016-06-07 at 19.29.11

Możliwe że paska nie będzie. To znaczy, że w dalszym ciągu jest problem do rozwiązania. Trzeba wtedy wejść w Preferencje systemowe > Spotlight > Prywatność i dodać tam wolumin, który wymaga zindexowania, a następnie go z tej listy usunąć (można to zrobić od razu, nie trzeba czekać). Indeksowanie powinno się rozpocząć, ew. ponowne uruchomienie systemu nie zaszkodzi. Można też użyć w terminalu komendy, która wymusza zrobienie indeksu od nowa:
sudo mdutil -E /Volumes/NazwaWoluminu

U mnie pomimo że indeksowanie zostało przeprowadzone, to ewidentnie było niepełne. Zainstalowałem więc bezpośrednio na NASie aplikację Qsirch, która służy do szybkiego wyszukiwania z poziomu panelu administracyjnego QNAP. Chyba w jakiś sposób współgra to ze Spotlightem, bo dopiero po połączeniu obu zabiegów zaczął on działać jak powinien. Z drugiej strony są jakieś niewielkie szanse, że to zbieg okoliczności. Uwaga – program wymaga NASa z minimum 2GB RAMU, a wskazane jest 4GB.

Teraz mogę przeszukiwać dyski sieciowe w Finderze, tak samo jak lokalne. Mam tylko wątpliwości czy Spotlight będzie aktualizował dane na bieżąco, czy może będę musiał przebudowywać index ręcznie po tym jak dodam nowe pliki, albo wprowadzę inne zmiany. Gdyby był problem, to po prostu stworzę jakąś akcję, która będzie robiła reindex codziennie.

Uwaga: Nie jestem żadnym specem od takich rzeczy, więc nie pytajcie mnie o dodatkowe info w tym temacie, bo i tak nie będę w stanie pomóc. W necie znalazłem wiele poradników, ale nie działały u mnie, bo dotyczyły starych systemów, albo po prostu moja wiedza była za mała. W końcu udało mi się połączyć wszystkie informacje tak by zadziałało na El Capitan i opisałem to powyżej.

Recent Posts

Udostępniłem DARMOWY kurs wprowadzający do pro retuszu. Kilka lekcji, które usprawnią Twój retusz! Poprawianie skóry, kolorów, poprawny zapis zdjęć i wiele więcej…