Minęło 7 lat od powstania tego bloga, a o tym, że go zacznę pisać, wiedziałem jeszcze wiele miesięcy wcześniej. Na długo przed startem pisałem artykuły, żeby mieć ich zapas na długi czas. Niestety szybko się okazało, że format jaki sobie przygotowałem, jest raczej nie do wykonania każdego tygodnia. Otóż wtedy prawie wszystkie moje wpisy były szczegółowymi opisami, mocno stylizowanych sesji zdjęciowych. Każdy wpis wymagał więc sesji zdjęciowej, retuszu, przygotowania schematów oświetleniowych i najlepiej jeszcze zdjęć zza kulis oraz oczywiście samego opisu. Wówczas takie dokładne opisywanie sesji było rzadkością (i chyba wciąż jest), ale ja też już takich wpisów zbyt często nie robię.

Jednak tak jak napisałem w zeszłym tygodniu – chciałbym wrócić nie tylko do bardziej szczegółowego opisywania sesji zdjęciowych, ale i do pisania o oświetleniu oraz o sprzęcie, którego używam, zaopatrując się wcześniej w nowe lampy itd. To jedna z czterech nadchodzących zmian, a te pozostałe poniżej zapowiem. Także dzisiaj zamiast obszernego artykułu, będzie tylko krótka notka, a towarzyszyć nam przy niej będą testy Jenny z Kazachstanu.

Jenny umie więcej języków, niż byłbym w stanie spamiętać, a rozumie jeszcze kilka dodatkowych (w tym… polski). Testy zrobiliśmy 3 dni temu, ale nie miałem wcześniej wystarczająco wolnego czasu, żeby przygotować je do publikacji. Dzisiaj wrzucam tylko część fotografii i wszystkie czarno-białe, ale sesja jest obszerniejsza i niektóre ujęcia są w kolorze. Innym razem wrzucę resztę zdjęć, bo dzisiejszy wpis jest naprawdę krótki.

Koniec szkoleń i produktów na blogu

Miałem napisać o nadchodzących zmianach – oto druga z nich (przypominam, że pierwszą jest plan powrotu do opisów sesji takich jak dawniej, ale o tym napisałem ostatnio cały artykuł).

Jeszcze w tym roku mój blog zostanie całkowicie oddzielony od sklepu i wszystkiego, co się w nim znajduje. To znaczy, że będzie tak jak w 2012 roku – blog i nic więcej. Zniknie stąd kursu retuszu, umowy dla fotografów, Akcje do Photoshopa itd. Kurs retuszu za bardzo się rozrósł, by mógł być rozwijany jako podstrona bloga (to za sprawą Archiwum webinarów, które musiałbym całkowicie przebudować, żeby przy takiej liczbie filmów dało się je sensownie przeglądać). Nie mógłbym też rozwinąć kursu tak jak chcę, ale najważniejszy powód jest inny. Po prostu brakuje mi wielu funkcji, które obecnie byłyby przydatne, a do nadchodzącego szkolenia z fotografowania twarzy, są niezbędne (uprzedzam, że wciąż nie wiem kiedy będzie premiera kursu foto).

Dlatego od dawna były plany stworzenia zupełnie nowej platformy, która będzie 100 razy lepsza zarówno do sklepu, jak i do szkoleń. Niestety dopiero teraz wszystko jest na ukończeniu, a poniżej pierwszy raz można zobaczyć, o czym mowa (tylko jeszcze wersje językowe mi wariują i design wymaga poprawek):

Dla osób nielubiących czerni, szkolenia będą też w jaśniejszym trybie. Pojawią się również certyfikaty, każda skończona lekcja będzie odpowiednio oznaczona itd. Generalnie dużo zmian i wszystkie na lepsze.

Pamiętajcie że od 15 października, moje szkolenie z pro retuszu jest w mega promocji, która długo nie potrwa – jeśli ktoś jeszcze mojego kursu nie ma, to tutaj można go zdobyć. Każdy uczestnik zostanie przeniesiony na nową platformę za free, gdy tylko zostanie uruchomiona publicznie.

Dokończenie rebrandingu

Od 4 lat jest zamieszanie, bo jedni znają mnie pod imieniem i nazwiskiem, a inni pod moją marką. Niedługo wszystko będę robił jako Thomas Voland i tak już zostanie. Powinienem był się tym zająć już dawno temu. Nazwy wszystkich moich social media w końcu są w miarę spójne, jeszcze kwestia zrezygnowania z dotychczasowych skrzynek mailowych itd. Gdy tylko blog stanie się samodzielny, to zajmę się właśnie dokończeniem rebrandingu.

Ta sesja podobnie jak wiele innych, nie była robiona w studio, tylko w mieszkaniu. Użyłem jak zwykle 135 milimetrów, podpiętych do pełnej klatki. Co prawda do powyższego zdjęcia musiałem wyjść na balkon, żeby nie uciąć nogi ani głowy, ale ważne, że dałem radę :D. Mógłbym przenieść gdzieś stół z jadalni, żeby tło mogło być przysunięte niemal do samej ściany, (obecnie tło się o niego opiera), ale byłoby z tym więcej roboty niż z otwarciem drzwi balkonowych, więc moje lenistwo wygrało…

Odświeżenie wyglądu bloga

To jest drugi design mojego bloga. Pierwszy był bardzo prymitywny, w dodatku się nie skalował, czyli nie działał poprawnie na telefonach. Wyglądał wtedy tak:

2012-2017

W 2017 roku został zrobiony zupełnie nowy, responsywny wygląd:

2017-2020

W 2020 roku przyjdzie pora na kolejne zmiany. Tym razem mniejsze – sporo ulepszeń oraz tylko nieco zmodyfikowany wygląd. Niemniej jednak, od zaplecza, będzie to wymagało sporo pracy i całkowitego zaorania aktualnie używanego szablonu. Obecny wygląd mi nie przeszkadza, ale wiem co chcę zmienić i już się zaopatrzyłem we wszystko, co będzie mi do tego potrzebne. Przede wszystkim ulepszenia obejmą stronę główną, prawą kolumnę przy wpisach, sposób wyświetlania zdjęć, portfolio i kilka innych rzeczy. Jednak to wszystko zrobię dopiero gdy blog zostanie oddzielony od kursu i sklepu. Poza tym skoro żyjemy w czasach mobilnego czytania, a OLEDy stają się standardem, to chciałbym też wprowadzić opcję wyboru trybu jasnego i ciemnego, czyli tzw. dark mode, a także automatyczne wyświetlanie wersji odpowiedniej do kolorystyki systemu operacyjnego. Jednak nie wiem czy się to u mnie sprawdzi – zobaczymy.

Pisząc na swoim fanpage o 7 latach istnienia bloga, wspomniałem że kiedyś ustawienie świateł do jednego ujęcia, zajmowało mi więcej czasu, niż teraz zrobienie całej sesji. To było całkiem serio, chociaż oczywiście wszystko zależy od konkretnej sesji. Jednak to nie tak, że teraz idą mi niewiarygodnie szybko, po prostu dawniej przebiegały bardzo powoli :).

Podsumowując

Uprzedzałem, że dzisiaj będzie krótko, więc nie przedłużając – krótkie podsumowanie nadchodzących zmian:

  1. Zmiana sprzętu studyjnego i powrót do szczegółowego opisywania sesji zdjęciowych
  2. Oddzielenie bloga od sklepu i platformy szkoleniowej
  3. Dokończenie rebrandingu
  4. Poprawiony design

PS. Mam już napisany kolejny wpis, tym razem zupełnie inny. Pewnie na dniach go opublikuję.

Recent Posts